23.11.2014

Zawieszenie czyli Joylittka i inne potworki

Szok? Joylittka odpuszcza sobie pisanie i nie dokończy jakiego opowiadania? Czy Justysia dobrze się czuje?




Soł, dla mnie to też jest trudne, bo jak coś zacznę, muszę skończyć. Ale zgadnijcie, przez kogo to wszystko? No, przez szkołę.
Dobra, możecie mówić, że mogę pisać w weekendy. Ale ok, nie należę do osób, które piszą na odwal się, byle dodać. Nie jestem tym typem. Wstaje w poniedziałki o 5:30 i wracam o 5pm, w środę ta sama godzina pobudki tylko wracam o godzinę wcześniej. Wtorek, czwartek i piątek to jest katorga : wstaje o 4pm, bo mam autobus 5:11 i nie mogę się spóźnić, bo nie mam innego. Zmieniam przewoźnika na prywatnego, zobaczymy czy będzie lepiej czy nie. Jak przychodzę, mam ochotę się położyć i spać, ale nie mogę. Chce się załapać na dobre praktyki, więc lecę na samych piątkach i czwórkach ( szóstki też sie zdarzają) a jak dostanę trójkę, co dla mnie jest straszną porażką, to zapieprzam jak nigdy dotąd. Możecie mi mówić, że za bardzo sie przejmuje, słyszałam to tysiąc razy. Ale ja taka jestem, wiem że wiele osób chciałaby mieć mój upór, tym bardziej że nauka idzie mi lepiej i szybciej od innych przyswajam nowe wiadomości ( o losie, zaczęłam lubić matematykę).
Mam jedynie sobotę na jaki taki odpoczynek, bo niedzielę zapieprzam na cały tydzień, odrabiam zadania i uczę się na poniedziałek. Przykładna uczennica ze mnie, nie ma co.
Poza tym, czynnikiem mojego "prywatnego" życia, którego nie mam, jest samo opowiadanie. Na początku szło dobrze, a teraz wyświetlenia spadły, komentarze etc. W dodatku sama fabuła zaczyna mi się zdawać trochę kiczowata. Wiedziałam, że tak będzie.
Zaczęłam pisać coś innego, coś w moim stylu. Chyba to co teraz tutaj pisze nie płynie tak z serca. Musze tego doświadczyć, przekonać się do bohaterki, w którą się wcielam, muszę czuć to co ona. Udało mi się to raz, na poprzednim blogu. Był straszny, ale uwielbiałam moją Megan i czasami jak wspominam abo przeglądam posty, czuję pustkę, bo wiem że to już jest zamknięte. Jak na razie nie potrafię utożsamić się całkowicie z Ari. A to dla mnie bardzo ważne.
Pracuje nad czymś innym, co planuje opublikować w czerwcu, coś innego i dotąd nieznanego. Zazwyczaj ff są o gangach, nieszczęśliwej miłości albo o... no wiecie. A to na co ostatnio wpadłam, oglądając jeden film, wydaje mi się naprawdę dobre. Pierwszy rozdział już jest, oceniony przez jedna osobę. Podobno naprawdę dobry, ale muszę nad tym popracować, żeby było per-fect. Jeśli coś z tego wyjdzie, koło maja pojawi się zwiastun, a 1 czerwca prolog.
Nie oznacza to, że całkowicie kończę z "Winny". To ZAWIESZENIE, a nie usunięcie. Jak na razie. Biorę sobie """urlop""" na cały grudzień, może coś napiszę w między czasie. Jeśli nie pojawię się na początku stycznia, miejcie małą nadzieje. Jeśli nie będzie mnie w lutym, to... W każdym razie, powiadomię Was o mojej decyzji. 
Możecie mnie znienawidzić, pozwalam Wam :)

Jeśli są tu jacyś fani Brada, informuje, że ja i Klaudia kombinujemy coś na projekt świąteczny. Więc śledźcie Brad Kavanagh Poland na twitterze i facebooku x


Do zobaczenia kochani, mam nadzieje.


Joylitte x

1 komentarz:

  1. Aw kochanie pomogę ci z tą nauką... ok ja jestem jedną z osób która cię od tego odciąga hahahaha nic
    Na pocieszenie, mamy ferie w tym samym czasie <3
    I nie 'naprawdę dobre' tylko ŚWIETNE asdfgh
    Masz opinię taką od 2 osóbek, bo trochę zapoznałam Dominikę z treścią bo ona uwielbiam Camz i wgl...
    Każda decyzja jest dobra, o ile wypływa prosto z serca. Kocham Cię ♥
    ~Klaudia xx

    OdpowiedzUsuń